„Córki Jeftego” – prawa dzieci czy pragnienia gejów?

Córki Jeftego -okładka

Dzieci wychowane przez gejów i lesbijki przemawiają własnym głosem, burząc propagandowe mity kreowane przez homolobby.

Homoadopcja u bram

Ratyfikowana właśnie Konwencja CAHVIO umożliwiła wprowadzenia w Polsce „małżeństw” tej samej płci z prawem do adopcji jak ma to już miejsce w USA i szeregu innych krajów. Promotorzy Konwencji już zapowiadają realizację tego celu. Wschodząca gwiazda lewicy Barbara Nowacka uważa [Rzeczpospolita, 7-8.02.2015], że „homoseksualiści powinni mieć takie same prawa do adopcji dzieci jak heteroseksualiści, bo chciałaby żeby każdy kto chce mieć dziecko i spełnia warunki, mógł je adoptować”. Zarazem stwierdza, że „dla mnie najwyższą wartością jest dobro dziecka.” Widać dobrem dziecka nie jest posiadanie matki i ojca, choćby przybranych, i takiego warunku adoptujący nie muszą spełniać.

Życzenia par homoseksualnych kosztem praw i dobra dzieci są od lat spełniane tam gdzie panuje ideologia gender-queer. Wspiera je propaganda głosząca, że dzieci wychowywane w rodzinach jednopłciowych mają się tak samo dobrze, a może i lepiej niż w tych zwyczajnych. Przykładem jest artykuł w Gazecie Wyborczej [1.10.2014] z nagłówkiem ogłaszającym, że „Związki homo są szczęśliwsze od rodzin tradycyjnych: dzielą się obowiązkami, jest w nich mniej przemocy”. Tej propagandzie rzuciły ostatnio wyzwanie dorosłe dzieci wychowane przez gejów i lesbijki, sprzeciwiając się homoadopcji i uzasadniając to własnymi doświadczeniami.

Córki Jeftego

17 lutego br. ukazała się w USA książka „Córki Jeftego”, analizująca krytycznie różne aspekty wychowania dzieci przez pary homoseksualne. Jej ważną częścią są  świadectwa dorosłych wychowanków lesbijek i gejów. Współredaktorem i współautorem tej zbiorowej pracy jest Robert Oscar Lopez, profesor Kalifornijskiego Uniwersytetu Stanowego w Northridge, od drugiego roku życia do pełnoletniości wychowywany przez matkę i jej partnerkę. Tytuł nawiązuje do biblijnej opowieści o Jeftem, który po nieopatrznie złożonej przysiędze składa swą córkę w ofierze, a ta posłusznie poddaje  się woli ojca. Zdaniem autorów, współczesne córki Jeftego, czyli dzieci gejów i lesbijek powinny sprzeciwić się homoadopcji nie godząc się, by dzieci padały ofiarą nieodpowiedzialnego kaprysu homoseksualistów.

Robert Oscar Lopez  Robert Oscar Lopez

Przede wszystkim nie godzą się na kłamstwa o rzeczywistości w jakiej zostały wychowane. Ich doświadczenia są różne, czasami traumatyczne, choć nawet wtedy starają się nie potępiać swoich rodziców i opiekunów. Jednak zachowując lojalność wobec nich sprzeciwiają się krzywdzeniu następnych pokoleń. Homoadopcję i homomałżeństwa nazywają tragicznym eksperymentem społecznym i społeczną katastrofą. Podważają wiarygodność większości dotychczasowych badań wykazujących, że dzieci w homorodzinach mają się równie dobrze jak w tych zwyczajnych. COLAGE – organizację dzieci z  homorodzin, które głoszą to samo, traktują jako propagandowe przedstawienie, w którym uzależnieni od swoich opiekunów podopieczni odgrywają wyuczone role.

Regnerus ma rację

Lopez pisze, że nigdy nie mógł poskładać w całość dziwnych i  niewytłumaczalnych składników swojej osobowości i swojego życia. Odkryciem była dla niego obalająca sielankowy obraz  homorodzin praca Marka Regnerusa, z której wynikało, że ich wychowankom czegoś brakuje, przez co gorzej odnajdują się w życiu – mają więcej kłopotów w pracy, w małżeństwie, częściej wpadają w depresję i sięgają po narkotyki. Praca ta pokazała prawdę nie tylko o mnie – twierdzi Lopez – ale też o wielu znanych mi wychowankach gejów. Pisze jak bardzo brakowało mu ojca. Wypełnił tę lukę seksualnie, od 13-go roku życia sypiając z wieloma starszymi mężczyznami.

Toksyczni homorodzice

Dawn Stefanowicz opisuje podobne doświadczenia z perspektywy dziewczynki wychowywanej przez ojca-geja. „ Jego uwaga była zawsze skupiona na mężczyznach. Było mnóstwo partnerów, których miał mój ojciec i tych, których mieli jego partnerzy. Wszyscy mieli relacje seksualne. Przypominało to poligamię, bo mój ojciec i jego partnerzy mogli utrzymywać związki z 12 innymi mężczyznami. Nigdy nie czułam, że można mnie kochać, bo nigdy życiu nie widziałam mężczyzny kochającego kobietę. Próbując odnaleźć afirmację swojej kobiecości zaczęłam mieć chłopaków w wieku 12 lat. Mogę wydawać się rozwiązła, ale naprawdę próbowałam wypełnić tę głęboką potrzebę. To była prawdziwa trauma.”

Down Stefanowicz  Dawn Stefanowicz

Po rozwodzie rodziców Susanne Cook z młodszym bratem spędzali co drugi tydzień w mieszkaniu partnera ojca. „Nasza obecność nie powstrzymywała ich od seksu – mówi Cook –  Nie wychodzili z sypialni do południa.” W rezultacie Cook jako młoda dziewczyna była przekonana, że jedyny sposób na relacje z mężczyzną to zaproponowaniu mu seksu.

„Co ma zrobić młoda kobieta – pyta Debbie Smith wychowana przez gejowskiego ojca – z gejowską pornografią którą znajduje w szafie swojego taty?.. Albo kiedy przepisując na prośbę taty jego teksty odkrywa, że to pornografia?”

Meg wychowana przez lesbijki również mówi o demoralizujących wpływach. „Od zabawek dla dorosłych i pornografii w lesbijsko-gejowskim sklepie do mężczyzn w strojach sado-maso na gejowskich paradach. To doprowadziło do mojej wczesnej seksualizacji.” Dawałam się wykorzystywać w w college’u bo szukałam miłości i aprobaty mężczyzny, nie mając pojęcia jak przyzwoity mężczyzna powinien mnie traktować.

Wolność uprawiania seksu z mężczyznami  była dla niego warta każdej ceny.” – mówi Nathan Bell o ojcu geju. „Z biegiem lat przywykłam do pojawiania się i odchodzenia partnerek mamy” – mówi Mitzy Lancaster, wychowana przez lesbijską matkę. „To nie jest tak, że umyślnie chcieli zamienić życie swoich dzieci w piekło. Nie wątpię, że moi rodzice chcieli jak najlepiej dla mnie, dla moich braci i sióstr. Nie mam jednak też najmniejszych wątpliwości, że byli najbardziej niebezpiecznymi i destrukcyjnymi rodzicami jakich może mieć dziecko.” – pisze Lee Taylor, wychowany przez gejowskiego ojca.

Seksualne molestowanie

Charles Mitchell i jego dwaj bracia zostali adoptowani jako dzieci przez dwóch mężczyzn. „To zniszczyło nam normalne życie – mówi Mitchell. – to sprawa nie tylko dwóch ludzi, ale całego środowiska.” On i jego dwaj bracia byli seksualnie molestowani przez przyjaciół „taty” i „wujka”. „Bałam się przyprowadzać do domu chłopaków – mówi Stefanowicz – bo ojciec przystawiał się do tych przystojnych…. On i jego partner   poderwali bardzo przystojnego 14- czy 15-latka, którego przyprowadziłam do domu. I chcieli seksu z nim we trójkę na górze w sypialni.”

Rivka Edelman wychowana przez lesbijki opowiada o odwiedzającym ich geju, który zawsze przyprowadzał  chłopców, 14-16-latków. „Kupował im nową parę trampek. Do tego dopalacze i amfa. Dopiero po latach pojęłam co było grane… powiedziałam do mamy – bo pozwoliła mojemu bratu z nim wychodzić, ‘jak mogłaś to zrobić?” Na to matka bez zmrużenia oka, „twój brat miał wtedy 7 lat. On lubi od 12 wzwyż”. Relacje świadków autorzy  uzupełnili zestawieniem  udokumentowanych przypadków wykorzystania dzieci w homorodzinach, z gwałtami i morderstwami włącznie.

Brak mamy albo taty

„Gejowscy rodzice są w pewien sposób egoistyczni – mówi anonimowa kobieta wychowana przez lesbijki – nie myślą o tym jak będzie mi się żyło w ich świecie. Czy jestem jedyna która tak myśli? Czy jestem złą córką ponieważ chciałabym mieć tatę?”

„Wypełniają swoje emocjonalne potrzeby – mówi Bronagh Cassidy wychowany przez lesbijską matkę – i nie biorą pod uwagę jak to będą odczuwać ich dzieci; jest wyraźna różnica między posiadaniem rodziców tej samej płci a mamą i tatą.”.

„Jestem córką dwóch mam – mówi wychowanka dwóch lesbijek – Bardzo je kocham, ale nie ma dnia, żebym nie chciała mieć taty. Bardzo trudno jest dzieciom takim jak ja, niezależnie od tego jak bardzo akceptuje to społeczeństwo. Nie zrozumcie mnie źle, naprawdę kocham je obie, ale to nie jest to samo.”

„Wybaczyłam kłamstwa moim mamom – mówi anonimowa kobieta wychowana przez lesbijki – chciały mnie chronić na swój sposób, ale w rzeczywistości zostałam odcięta od wielu ludzi którzy chcieli mnie kochać. Wciąż pociągają mnie starsi mężczyźni, w typie ojca. Wciąż szukam taty, którego nigdy nie poznam. Co mam z tym zrobić?”

Jest różnica

„Widziałam, że środowisko w którym wzrastaliśmy miało  wpływ na każde z nas – mówi Stefanowicz –  Nie tylko środowisko domowe, bo mieliśmy kontakt z rozległym środowiskiem LGBT. Moja osobowość została zdruzgotana. I chociaż udało mi się wiele przezwyciężyć, pozostaną długofalowe skutki, które poniosę ze sobą do grobu. Ponieważ nie wyrastałam w normalnym heteroseksualnym środowisku.”

„Cały czas miałam poczucie że uczestniczę w eksperymencie laboratoryjnym.” – mówi Bronagh Cassidy, wychowana przez lesbijską matkę. „To nie tabu homoseksualności sprawiało mi cierpienie, ale homoseksualne rodzicielstwo – mówi Jean-Dominique Bunel wychowany przez lesbijki.  „Musimy przyznać, że dzieci rodziców tej samej płci wychowują się w rozdarciu – mówi przytaczana wyżej Meg – Coś cennego i niezastąpionego zostało nam odebrane. Dwie kochające mamy lub dwóch ojców nigdy nie może zastąpić utraconego rodzica. Oddzielono mnie od mojego biologicznego rodzica i powiedziano, że ‘tylko miłość się liczy’ i że ‘miłość tworzy rodzinę’. Miłość się liczy, ale promowanie homorodzicielstwa promuje niszczenie rodzin, a nie budowanie rodzin.”

Prawa dzieci to prawa człowieka

 „To co najbardziej mnie przeraża – mówi Rivka Edelman – to fakt, że przez całe lata nikt o tym nie mówił, ani nic w tej sprawie nie robił.” Do milczenia dzieci przymuszane są już w domu. Kiedy wspominają, że brakuje im mamy bądź taty, są oskarżane przez homorodziców o homofobię.

„W niewiarygodnie niedemokratyczny sposób dzieci są przymuszone do odcięcia się od ojców lub matek ponieważ jedna partia polityczna chciała dogodzić gejowskiemu lobby, a druga uznała, że my, dzieci nie jesteśmy warte by o nas walczyć. Media, środowisko akademickie, sądy, politycy, nawet wielu przywódców religijnych kazało nam być cicho, a nawet groziło nam – ponieważ nasi gejowscy rodzice mają więcej politycznej siły. To permanentne maltretowanie dzieci” –  pisze Lopez.

Zwraca uwagę na łamanie praw dzieci, które wbrew swojej woli zostają poddane swoistej segregacji płciowej. Państwo oddziela je od jednego lub obydwojga rodziców i przekazuje dwóm dorosłym homoseksualistom władzę pozwalającą oddzielić je od jednej z płci przez osiemnaście lat. Do tego pozbawia się je kontaktu z dziadkami i dalszą rodziną. W podobny sposób odrywano od korzeni afrykańskich niewolników.  „Prawo do dzieci” wraz z procederem sztucznego zapładniania, handlu  spermą, jajeczkami i zarodkami doprowadziło do nowej formy niewolnictwa.

„Prawa dzieci są prawami człowieka – pisze –  Kiedy łamane są prawa dzieci, łamane są prawa człowieka. Wszyscy mamy prawo być wychowani przez matkę i ojca o ile to możliwe. Wszyscy mamy prawo by urodzić się jako wolni, a nie być kupowani, sprzedawani lub produkowani. Nikt, gej czy ktokolwiek inny, nie ma prawa odbierać nam tych praw. Nikt nie ma ‘prawa’ do nas. Wierzyć, że ludzie mają ‘prawo’ do innej osoby oznacza wierzyć w niewolnictwo.”

Zawrócić parowóz dziejów

Nasuwa się skojarzenie z ideologią, która przyniosła Gułag i Katyń, choć obiecywała wolność i szczęście. Jej promotorzy uważali, że nie da się zatrzymać parowozu dziejów.  Podobnie mówi Nowacka o homoadopcji: Dziś jest na to w Polsce za wcześnie, ale przyjdzie na to czas. Jaka będzie reakcja na „Córki Jeftego”? Czy zostaną uznane za kłamstwo i zignorowane, jak wiedza o Gułagu i Katyniu? A przecież homoadopcja to dopiero początek. Wkrótce kolejne alternatywne seksualności zaczną domagać się swoich praw. W Polsce umożliwi im to Konwencja nakazującą promocję niestereotypowości. Czas zawrócić z tej drogi – wzywają autorzy „Córek Jessego”. W najbliższych miesiącach Sąd Najwyższy USA ma orzec, czy 14-ta poprawka Konstytucji nakazuje stanom uznanie homomałżeństw. Do Sądu wpłynęły trzy opinie na temat wychowania dzieci przez pary homoseksualne z podpisami autorów „Córek Jeftego”. Czy zawrócą nowy parowóz dziejów z kursu na społeczną katastrofę?

 

Artykuł ukazał się w 2015 r. w czerwcowym numerze miesięcznika Fronda- dodatku do tygodnika W Sieci

______________________________________________

26 czerwca 2015 r. Sąd Najwyższy USA orzekł, że poszczególne stany nie mogą odmówić legalizacji jednopłciowych małżeństw, ponieważ narusza to konstytucyjną zasadę równości obywateli. W ten sposób przypieczętował pełną legalizację homoseksualnych imitacji małżeństw z pełnym  prawem adopcji dzieci, co jest opisane TUTAJ i TUTAJ

 

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Solve : *
28 × 19 =