Przykład genderystowskiej edukacji

Sexualpedagogik der Vielfalt -okładka255x365

Na początku nowego roku szkolnego ostrzegamy przed genderystowskimi edukatorami i programami, na różne sposoby starającymi się znaleźć drogę do szkół. Zajęcia z nimi zwykle proponują stowarzyszenia i fundacje mające w nazwie lub w programie działania „antydyskryminacyjne”,  na rzecz „równości”, „różnorodności” oraz przeciw przemocy.

Programy takie zwykle zaczynają się bardzo niewinnie, żeby nie zrazić i nie „spłoszyć” nauczycieli ani rodziców. Ponadto zagrożenie genderyzmem jest często bagatelizowane lub zupełnie lekceważone. Dla wielu zbyt abstrakcyjny i odległy jest cel zniszczenia tożsamości/osobowości człowieka, który wyznaczyli ideolodzy genderyzmu (patrz TUTAJ) i któremu służy genderystowska edukacja wprowadzana do szkół – oczywiście po to by stworzyć nowego, rzekomo lepszego człowieka (ideolodzy zawsze chcą nas uszczęśliwić).

Dlatego obłąkane podejście genderystów do seksualności i edukacji najlepiej jest pokazywać na konkretach przykładach. Przyjrzyjmy się jednemu z nich.

Poniżej przedstawiona jest strona niemieckiego podręcznika „Pedagogika seksualna różnorodności” autorstwa genderystki Elizabeth Tuider i współpracowników, wydanego już po raz drugi przez wydawnictwo Beltz-Juwenta. Podręcznik przeznaczony jest dla nauczycieli i zawiera propozycje zajęć z młodzieżą szkolną.

Sexualpadagogik der Vielfalt str 75

Tłumaczenie tego ćwiczenia znajduje się na ulotce  TUTAJ . Pokazuje ona skan tej strony (po lewej), okładkę (u góry, pośrodku) oraz wskazane strzałkami tłumaczenia zaznaczonych fragmentów. Proponuję uważnie przeczytać tłumaczenie tytułu ćwiczenia i jego treść.

Ulotka jest w formacie pdf, więc łatwo można po ściągnięciu wysłać ją znajomym. Jeszcze łatwiej można przesłać do niej link przeklejając go do maila lub na facebooku:

http://oir.com.pl/wp-content/uploads/2017/10/00-podr%C4%99cznik-Tuider-seksualpedagogik-v1a.pdf

Drodzy Rodzice, kiedy już zapoznacie się z tym interesującym dokumentem, sami zadecydujcie czy chcecie wpuścić do szkoły nauczycieli po studiach gender albo edukatorów z pro-genderystowskich fundacji, którzy wciskają się do szkół pod hasłami równości, równouprawnienia, różnorodności, zwalczania przemocy i dyskryminacji. Tymi miło brzmiącymi propagandowymi frazesami chcą uzyskać Waszą zgodę na zajmowanie się przez nich Waszymi dziećmi. Oczywiście ich zajęcia nie od razu będą tak wyglądać, ale powinniście wiedzieć, co jest na dalszych etapach proponowanej przez nich „edukacji” i ku jakim celom ona zmierza. Od waszej zgody i postawy zależy, czy wasze dzieci zostaną poddane tej obłąkanej inżynierii antropologicznej i zwyczajnej demoralizacji.

Grzegorz Strzemecki